Jak usunąć nieprzyjemny zapach zwłok?

dezynfekcja po zgonie

Nie zawsze można przewidzieć śmierć. Ta nie w każdym przypadku poprzedzona jest długą chorobą, a do zgonu dochodzi w szpitalu. Zdarza się, że zwłoki znajdują się w prywatnym domu albo w opuszczonym pomieszczeniu przez wiele dni, zanim ktoś je odnajdzie. Jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, iż ludzkie ciało zaczyna rozkładać się chwilę po śmierci, możemy wyobrazić sobie, jak nieprzyjemny zapach towarzyszy nieboszczykowi po kilku dniach, tygodniach, a nawet miesiącach.

Rozkład ciała to nie tylko rozpoczęty proces gnilny. Z ciała mogą wydobywać się płyny ustrojowe, fekalia, krew. Zaczynają gromadzić się bakterie, pasożyty. Fetor przyciąga szkodniki i rozmaite owady, dla których ciało jest doskonałą pożywką. Zapach rozkładającego się ciała jest jednym z najbardziej intensywnych i przykrych. To również ten, którego najtrudniej się pozbyć. Trudno jest go porównać z jakimkolwiek innym, niektórym przypomina nieco czosnek.

Smród dosłownie wżera się w podłogę, w ściany, w meble. O ile łatwo można usunąć elementy ruchome wyposażenia wnętrza, w którym ktoś umarł, To już zmycie zapachu ze ścian czy z podłóg jest naprawdę trudne. Bardzo często jedynym skutecznym sposobem jest profesjonalna dezynfekcja po zgonie. Ekipy sprzątające, które zajmują się realizacją tego typu zadań, sprzątną nie tylko wszelkie nieczystości, ale także wybawią fetor. Jednym z najpopularniejszych zabiegów, który ma właśnie takie dwutorowe działanie, jest ozonowanie pomieszczeń. Z jednej strony wnętrze zostaje pozbawione wszelkich toksyn, roztoczy, bakterii i wirusów, z drugiej zaś całkowicie usunięty zostaje nieprzyjemny zapach. Pomieszczenie staje się gotowe do zamieszkania czy przebywania w nim.

Pamiętajmy, że rozkładające się ciało zmarłego może być dla żyjącym zagrożeniem. Chodzi między innymi o trupi jad. Sprzątanie po zwłokach zawsze warto przekazać profesjonalistom, którzy użyją do tego jakościowych środków i zrobią to po prostu skutecznie, zachowując przy tym optymalne bezpieczeństwo.

1 Comment on Jak usunąć nieprzyjemny zapach zwłok?

  1. Wynajmowałam mieszkanie przez tydzień i o tydzień za długo. Zachorowałam na zapalenie zatok więc ten „smród” czułam nieco słabiej…ciężko mi to opisać…duszący, przepraszam za słownictwo ale „śmierdział” jak smak krwi jak skaleczymy się w palec. Teraz to wiem że był to tzw.trupi jad. Przez pierwszy dzień wietrzyłam mieszkania, jednak na noc musiałam okna pozamykać,rano obudziłam się z bólem głowy i żołądka,kolejnego dnia pojawiły się odruchy wymiotne,biegunka…przypominam,że cały czas leżałam „plackiem” w łóżku. Kolejnego dnia do tego wszystkiego doszedł fakt, że prawie nie miałam siły wstać z łóżka i zaczęłam spać coraz więcej… Ostatniego wieczoru który tam spędziłam przespałam 20 z 24 godzin z krótkimi przerwami,zawroty głowy, wchodziłam do kuchni i nie wiedziałam nagle po co,zaczęłam się pocić jak wariat,zaczęły mi drżeć dłonie.Wystraszyłam się nie na żarty i opuściłam mieszkanie dzięki mojej przyjaciółce, która mnie z niego po prostu wyprowadziła. Kolejnego dnia chcąc nie chcąc pojechałam zabrać wszystkie swoje rzeczy a było ich na szczęście niewiele bo tylko kilka ubrań,laptop i podstawowe AGD. Nie weszłam tam sama. Dzień wcześniej opuszczając mieszkanie,zamknęłam balkon a pozostawiłam jedynie okno otwarte na „uchylne”. Po powrocie po rzeczy nie dosyć że po nozdrzach tak dostałam tym smrodem, to na drzwiach balkonowych siedziało multum robasznic…tych obrzydliwych much. Zabrałam co swoje,od właścicieli mieszkania zażądałam zwrotu gotówki i uciekłam gdzie pieprz rośnie.Zwłoki leżały w tym mieszkaniu podobno prawie 2 tygodnie Po czym poinformowałam sanepid o zaistniałej sytuacji. Najbardziej wkurzało mnie to, że właściciele mieszkania dzwonili do mnie dwa razy dziennie udając opiekuńczych i pytali jak się czuję….Żenada. Podobno nie można tym się zatruć a jedynie podrażnić drogi oddechowe. Ale czy to prawda… nie wiem.Proszę o odp. co do sytuacji w jakiej się znalazłam.

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*